I nogą nie postawszy w Achai ni w domu.

Lecz z twym szczęściem, Achillu, czy można się komu

Równać z nas? Jak bóg czczony byłeś ty na ziemi,

A dziś, będąc w Hadesie, trzęsiesz umarłemi;

Przeto nie masz ty czego na swój zgon narzekać. —

Rzekłem; on z odpowiedzią nie dał na się czekać:

— Odysie! Ty chcesz w śmierci znaleźć mi pociechę?

Wolałbym do dzierżawcy iść pod biedną strzechę

Na parobka, i w roli grzebać z ciężkim znojem,

Niż tu panować nad tym cieniów marnych rojem!