Ktejców o ziem powalił — sprawka to kobieca;

Nigdym nie widział człeka wabniejszego lica

Niż Eurypyl; li Memnon694 piękniejszy od niego.

Potem kiedyśmy w konia wleźli drewnianego,

Co go Epej wyciosał, a mnie dozór dano,

Kiedy ma być zamkniętą, kiedy otwieraną

Ta kryjówka, mieszcząca książęta i wodze,

Niejeden tam z Achiwów na los płakał srodze

I dygotał ze strachu, lecz u twego syna

Nie widziałem łzy jednej; nic go nie ugina,