Jam został oczekując, czy się nie pokaże

Kto z dawnych bohaterów lub też inne twarze,

Z którymi by się rada spotkać dusza moja;

Pragnąłem Tezeusza724, a z nim Pejritoja725.

Lecz się zaczęły ściągać takie mar gromady,

A i z takim łoskotem, że mnie lęk zdjął blady;

Bałem się Persefony, czy ta z swej czeluści

Potwornego łba Gorgi726 na mnie nie wypuści.

Więc-em pobiegł na okręt, napędził drużynę,

By wsiadała, cumową odczepiła linę.