A właściwie do króla mówił słowy temi:

„Sławny królu Alkinie! Okraso tej ziemi!

Libację779 odprawiwszy, puśćcie mnie już w drogę

I żegnajcie! Mam wszystko, czego pragnąć mogę:

Pewny odwóz, cennego mnóstwo podarunku,

Snadź780 niebo błogosławi, bym już bez frasunku781

Wierną żonę obaczył i przyjaciół drogich,

A wy, których zostawiam, doznajcie chwil błogich

Przy małżonkach i dziatwie! Wszystko niech wam płuży782:

Pomyślności tej wyspy niech nic nie zachmurzy!”