Po czym wstał boski Odys z pucharem bliźniakiem784

I kładąc go Arecie do rąk, słowem takiem

Do królowej przemówił: „Królowo! żyj w zdrowiu,

Póki śmierć przeznaczona ludzkiemu pogłowiu

Na starość cię nie zmoże. Żegnaj mi, królowo!

Opływaj zawsze w szczęście i słodycz domową

Razem z dziećmi, z twym ludem, małżonkiem królewskim!”

Rzekł witeź i za progi odszedł krokiem rześkim.

Alkinoj pchnął keryksa w trop za odchodzącym,

By nie błądził za statkiem u brzegu stojącym.