Jaki lud tutaj siedzi? Jak się ten kraj zowie?

Czy na jakim górzystym jestem tu ostrowie?

Czy na lądzie, co w morze językiem się wrzyna?”

Na to mu odpowiedział on piękny chłopczyna:

„Lub niemądryś, lub bardzo przychodzisz z daleka,

Że się o kraj ten pytasz. Przecież nie ma człeka,

Co by o nim nie wiedział. Kraj to wcale803 znany,

I tym, którzy mieszkają tam, od wschodniej ściany,

I tym, co od zachodu, gdzie słońce zagasa.

Kraj to skalny, rumakiem nikt tu nie pohasa.