Nawet lękam się jego wymawiać nazwisko,

Tak zawsze dla mnie dobre było to panisko;

Tylko zwę go mym drogim, choć nie jest tu z nami”.

Na to tułaczy Odys odparł mu słowami:

„Przyjacielu! Trwasz, widzę, w zwątpiałym uporze,

I nawet nie przeczuwasz, że on wrócić może.

Lecz jam gotów przysięgą za prawdę zaręczyć:

Odys wróci! Wiadomość masz mi tę odwdzięczyć,

Skoro tylko on w domu własnym stanie nogą:

Odziejesz mnie chitonem i chlajną chędogą.