Tyś, pastuchu Eumaju, tak mu odrzekł na to:

„Nie ucieszysz się, starcze, za tę wieść zapłatą,

Bo Odys już nie wróci! Winem się pokrzepiaj,

A mówmy o czym innym — i już nie zaczepiaj

O niego, gdyż mi serce od żalu się ściska,

Jeśli kto mego pana wspomni choć z nazwiska.

Dajmy pokój przysięgom! Czyż nie życzę sobie,

By on wrócił? Toż życzy i żona w żałobie,

Życzy stary Laertes, życzy syn sierota.

Oj! Ten śliczny Telemach to moja zgryzota!