Kruż, i przed nim postawił. Helena płaszcz szyty

Ręką swą wniosła także, krasą niezrównana,

I — „Przyjm darem ode mnie — rzekła do młodziana —

Tę szatę z rąk Heleny; chowaj ją starannie

Do wesela, gdy staniesz przy wybranej pannie.

Tymczasem daj ją matce, ona ci przechowa.

A teraz zdrów mi bywaj! Droga twoja głowa

Szczęśliwie niech powraca w ojców swoich progi!”

Rzekła — a on z radością przyjął ten dar drogi.

Wnet Pejsistrat, podarki pozbierawszy liczne,