Dużą, białą gęś dworską pochwycił on w szpony

I z nią leciał, a za nim z wrzaskiem tuż, tuż goni

Zgraja chłopów i kobiet. Orzeł blisko koni

Skręcił w prawo i wionął. Widok niespodziany

Ucieszył i otuchą napełnił młodziany,

Aż Menelę Pejsistrat zagabnął słowami:

„Pomyśl-no, władco ludów, czy znak ten za nami,

Czy za tobą879, i komu wróżbę niebo zsyła?”

A właśnie go ta wróżba już zastanowiła,

Bo myślał, co by wnosić miał z tej tajemnicy,