Przetom go na okręcie tym szukać popłynął,

By się zwiedzieć o losie drogiego rodzica”.

Na to mu Teoklymen rzekł pięknego lica:

„I jam tułacz bez ziemi, bom w rodzinnej stronie

Zabił kogoś, co w Argos hodującym konie

Miał krewnych i przyjaciół, używał czci wielkiej;

Więc uchodząc odwetu ich ręki mścicielki,

Tu zabiegłem, na żywot już skazan tułaczy.

Błagam cię, weź mnie z sobą, a błagam w rozpaczy:

Zabiją mnie — co tylko nie widać pogoni”.