Chlajnami, chitonami całego zarzuci,

I odeśle, gdzie sercem pragniesz być i głową”.

Na to cierpiciel Odys odrzekł taką mową:

„Obyś ty, Eumajosie, był tak miły bogu,

Jak mnie jesteś, za litość nad nędzą w barłogu

I przytułek mi dany! Los różnie uciska,

Lecz najsrożej, gdy człeku nie da przytuliska,

A wzgardę, poniewierkę co dzień musi przeżyć,

By tylko krzyk głodnego żołądka uśmierzyć!

Lecz gdy chcesz, bym na jego poczekał przybycie,