Ja bym cię podarkami obsypał, ugościł,

Iżby twojego szczęścia każdy ci zazdrościł!”

Rzekł i przyzwał Pejraja924; z wszystkiej on drużyny

Odznaczał się wiernością, towarzysz jedyny:

„Klytia synu, Pejraju! Ty w drodze do Pylu

Zawsześ spełniał mój rozkaz, lepszyś był od tylu,

Więc zabierz z sobą do dom obcego tu człeka,

Ugość go, poczcij grzecznie, i niech na mnie czeka”.

Na to odrzekł mu Pejraj, sławny kopii miotem:

„Choćbyś się, Telemachu, opóźnił z powrotem,