Gdzie mnogość trzód się chowa, które pastuch strzeże,

Mąż zacny, panom służy i wiernie, i szczerze.

Pieśń szesnasta

Telemachos rozpoznaje Odyseusza

Odys wstał z Eumajosem o porannej chwili,

Przy ogniu roznieconym strawę przyrządzili

I pasterzy wysłali z trzódmi na pastwiska;

A wtem nadszedł Telemach. Zawsze czujne psiska

Łaszą się, nie szczekając. Nie uszło to wzroku

Odysa; słyszał także chód męskiego kroku.