Jest tu miejsce i dla mnie. Ten człek będzie wiedział,

Kędy mnie w swej zagrodzie najlepiej posadzić!”

I Odys usiadł znowu — a pastuch jął930 ładzić931

Siedzenie z miękkich liści, kożuchem nakryte,

Na którym to paniątko siadło znamienite.

Eumajos wraz932 im przyniósł mięsa misę całą

Pieczonego, co wczoraj z wieczerzy zostało.

Zwinnie kosz pełny chlebów postawił wśród stołu,

W kruż bluszczowy933 lał wino i wodę pospołu

I naprzeciw Odysa sam już zasiadł ławę.