Że nogi jego siła934 grodów już obiegły,

Gdyż na żywot tułaczy niebo go skazało.

Teraz mu się z tesprockiej nawy ujść udało

Tu, do mojej zagrody. Opiece go twojej

Oddaję; od tej chwili pod skrzydłem twym stoi”.

Roztropny mu Telemach na to odpowiada:

„Wbiłeś mi, Eumajosie, w serce sęk nie lada!

Jakże tego przychodnia w domu mym umieszczę,

Sam młody i ramieniem nie dość silny jeszcze,

By się komu obronić, kto by mnie znieważył?