Co zaś matki się tyczy, tom już zauważył,

Że jej serce się waha, dzieli się na dwoje:

Nie wie, czy ma prowadzić gospodarstwo moje,

Szanować pierwsze łoże, u ludu być czczoną,

Czy pierwszego z Achiwów onych zostać żoną,

Co goszczą w naszym zamku, a który się stara

O jej rękę i darów składa co niemiara?

Ale tego przychodnia, że jest gościem twoim,

Piękną chlajną, chitonem uczciwie przystroim,

Damy mu i postoły935, i miecz obosieczny,