„Zważ na każde me słowo, niech darmo nie pada!

Czyż mało, gdy nas wesprą Kronion i Pallada?

Czy chcesz może lepszego szukać sprzymierzeńca?”

Na to wyszła odpowiedź taka z ust młodzieńca:

„Wielkie masz pomocniki, ojcze mój, nie przeczę,

Siedzące tam w obłokach, bo losy człowiecze

I bożyszcz spoczywają w ich wszechmocnej dłoni!”

Odysej znów mu na to: „Bądź pewien, że oni

Nie zostawią nas samych w tej potrzebie krwawej,

Kiedy na zamku naszym przyjdzie do rozprawy