W rząd, o ścianę oparte, stały z winem starem,

Tym najsmaczniejszym, niemal że boskim nektarem

Odysa, jeśli tenże trudy i przygody

Złamie i kiedyś wróci do własnej zagrody.

Sklepy te drzwi warowne zamykały szczelnie

Na dwie kłódki121. Szafarka w nich krząta się dzielnie

Dzień i noc, pańską własność mająca w dozorze,

Eurykleja Opsówna — Ops po Pejsenorze.

Telemach ją do sklepu122 zwołał i rzekł: „Nuże,

Matulu! Nalej winem gliniane mi kruże123,