Który tu z pszenicznego przybył Dulichiona,

Czoło gachów. Mowami jego zachwycona

Nawet i Penelopa — mąż niepospolity!

Wstał on i tak przemówił:

„Potępiam ten skryty

Zamach na Telemacha, towarzysze moi!

Kto zgładza szczep królewski, boga się nie boi.

Raczej nam wolę bogów wpierw poznać wypada;

Jeśli na to zezwoli nieśmiertelna rada,

Wtedy sam go zabiję, każdy zabić może;