Tożby w łoże człowieka tak mężnego serca

Miałby wnęcić się podły i tchórzliwy wdzierca!

Tak samo miot swój drobny łania się odważa

Złożyć gdzie w legowisku lwa, pustyń mocarza,

I odbieżawsży małe, szuka sobie trawy

Po górach i dolinach — a wtem lew z wyprawy

Wraca i ssący pomiot podusi szkaradnie:

Tak samo i Odysej kiedyś na nich spadnie...

Ojcze Zeusie! Ateno! Febie-Apollinie!

Sprawcie, jak ongi w Lesbu bogatej krainie,