I cześć obiatowaniem boginkom oddawał.

Syn Doliosa Melantios właśnie szedł od wody,

Pędząc z dwoma pastuchy samo czoło trzody,

Najpiękniejsze koziołki, dla gachów na kuchnię.

Ten ledwie ich obaczył, grubiaństwem wybuchnie

Obelżywym, aż serce zawrzało w Odysie:

„Nicpoń wiedzie nicponia! To podoba mi się!

Zawsze znajdzie swój swego i z nim się pobrata!

Gdzież to z tym pasibrzuchem wleczesz się u kata,

Z tym dziadygą, co godom wesołość odbiera,