Wżdy niedługo, bo nużby wpadłbyś w jaką biedę,

Zobaczyłby cię który i cisnął kamieniem?

Radzę więc ten przypadek brać z zastanowieniem”.

Na to odrzekł Odysej, cierpiciel niezłomny:

„Miarkuję986 i rozumiem, co chcesz, rad twych pomny.

Idź więc pierwszy: ja tutaj zostanę na dworze;

Do bicia i pocisków już ja nawykł może.

Umiem cierpieć, bo wielem wycierpiał na wojnie

I na morzu: więc zniosę i ten cios spokojnie.

Głód najtrudniej jest znosić, gdy żołądek krzyczy;