Antinoj i Eurymach”.

Do tej jego mowy

Przychylili się wszyscy. Odysej tymczasem

W pół się opiął z łachmanów ukręconych pasem,

Odsłaniając potężne uda, bark szeroki,

Pierś, ramiona żylaste — gdy lekkimi kroki

Zbiegła k’niemu Atene i postać mu całą

Zolbrzymiła. W podziwie wszystko nań patrzało,

Aż niejeden się zwrócił mówiąc do sąsiada:

„Iros licha napytał! Oj, będziesz mu biada!