Pallas siadła u steru, a tuż przy bogini

Siadł Telemach. Więc linę odczepiwszy, inni

Weszli także na statek i zasiedli ławy.

Atene im wiatr zaraz zesłała. łaskawy:

Zefir130 wiejący czuby fal czarniawych gładzi.

Telemach wciąż do miłej przemawiał czeladzi,

By śpiesznie ład czyniła; więc robią, co każe:

Sosnowy maszt wbijają w drążonym ligarze131,

Wyprostowują, z dołu biorą w mocne sznury,

I na rzemieniach żagle podciągną do góry.