Wybiegł Helios z jeziora promiennej pościeli

Na spiżowy strop nieba. I już dniem się bieli

Dla bogów i dla ludzi ziemia karmicielka,

Gdy do Pylos przybyli. Murów moc tam wielka

W grodzie Neleja133! Właśnie lud dawał ofiarne,

Zabijane na brzegu morskim, byki czarne134

Posejdonowi. Dziewięć ław było zajętych,

Po pięćset w każdej; dziewięć byków też zarżniętych

Przed każdą. Bogu na cześć udźce popalono

I skosztowano trzewiów. Nawa w chwilę oną