Lub frant1027 jesteś. Widocznie przez ciebie coś gada:

Czy pycha z pokonania Ira, tego dziada?

Waruj się1028, by ktoś tęższy nie wyzwał na rękę!

Nuż trafisz na pięść twardą: zgruchocze ci szczękę

I za progi wyrzuci, oblanego juchą!”

Gniewnie spojrzał Odysej i wraz odparł sucho:

„Ej, nie bresz1029! Bo Telemach, niech powiem mu słówko —

Patrz, tam stoi — a w puch cię zrąbie, pokojówko!”

To rzekł i tak przestraszył białogłowy one,

Że z izby precz uciekły jakby oparzone,