Na to znowu roztropny Telemach odpowie:

„Jakże pójdę i jak się pokłonię królowi?

Niewprawnym w gładkie słowa, a będąc młokosem

Wstyd mi obcesem pytać starca z białym włosem”.

Błękitnooka rzekła mu na to Pallada:

„Nie trwóż się: trochę serce przez ciebie zagada,

Trochę natchnie bóg który. Bo tak z różnych rzeczy

Wnoszę, żeś jest u bogów w osobliwej pieczy”.

To powiedziawszy Pallas pośpieszyła przodem,

A za nią wraz Telemach zdążał raźnym chodem.