Co za jedni i skąd są, nigdy nie pytałem.

Było u mnie sług wiele, były mnogie włości

I co do zbytku służy i okazałości.

Ale wszystko mi odjął bóg w swej woli świętej!

Pamiętaj i ty, dziewko, że twoje ponęty,

Którymi tak się chełpisz, mogą spełznąć snadnie.

A nuż gniew twej królowej kiedy na cię spadnie

Albo Odysej wróci? Wszystko stać się może.

Jeśli zginął i w tym tu nie zjawi się dworze,

Za to syn jego żyje i Feb go zaszczyca