Poszedł gród Ilionu rozwalać w perzyny.

Ja zaś, młodszy, Ajtona nosiłem nazwisko.

Tam poznałem Odysa, i w przyjaźń z nim bliską

Zaszedłem, bo na brzegi Krety wicher srogi

Sudna1054 jego był rzucił, zbite z swojej drogi

Od przylądku Malei... Zatem na kotwicy

U Amnisy1055 on stanął, kędy w okolicy

Pieczara Ejlejtyi1056 — schroniony przed burzą

W tej niedobrej przystani cierpiał jeszcze dużo.

Ledwo przybył, natychmiast do miasta pośpieszył,