Złotą, nalał w nią wina i taką przemową

Uczcił błękitnooką córkę Diosową:

„Módl się, gościu, do bóstwa nad słonymi wody!

Jemu gwoli137, jak widzisz, sprawiamy te gody;

Gdy zaś spełnisz libację138, jak obyczaj każe,

Towarzyszowi swemu ku takiej ofiarze

Podaj czasz z winem słodkim. Wszak on bogów chwali:

Bo jakżeby się ludzie bez bogów ostali?

Lecz że młodszy od ciebie, a mój równolatek,

Więc pierwej ciebiem poczcił, jego na ostatek”.