To rzekłszy, w rękę dał jej czaszę pełną wina.

Ujęło to Atenę, że od niej zaczyna:

Widać młodzian roztropny i chowan w karności —

Zatem tak się modliła do mórz wszechmocności:

„Usłysz mnie, Lądowstrzęsco! Usłysz, Posejdonie!

Czej139 cię szczerą modlitwą do życzeń mych skłonię:

Najpierw daj Nestorowi, synom jego sławę,

Mężom pylijskim pokaż oblicze łaskawe

Za pyszną hekatombę, daną-ć z taką częścią,

A nam dwom daj powrócić do dom z dobrą wieścią