Dziecko w rodzaju enfant terrible270 mówi przy gościach:

— Mamo, czy pozwoliłabyś Justysi, żeby mnie biła po twarzy?

— Cóż znowu, moje dziecko.

— Czemu się pytasz o to, mój chłopaczku? — mówi pani Foullepointe.

— Bo widziałem, jak z całej siły dała w twarz tatusiowi, który jest przecież dużo mocniejszy ode mnie.

Pani Foullepointe zaczyna się śmiać i Adolf, który miał zamiar ubiegać się o jej łaski, staje się przedmiotem dotkliwych żarcików z jej strony, jak również stacza pierwszą z ostatnich sprzeczek z Karoliną (patrz Ostatnia sprzeczka).

XXXII. Ostatnia sprzeczka

W każdym stadle271 zarówno mężowi, jak żonie przychodzi usłyszeć uderzenie złowrogiej godziny małżeństwa. To prawdziwy dźwięk dzwonów pogrzebowych, śmierć zazdrości, owej wielkiej, szlachetnej, wspaniałej namiętności, będącej jedyną prawdziwą oznaką miłości, o ile nie jest po prostu jej duplikatem. Skoro kobieta przestaje być zazdrosną o męża, wszystko już jest skończone, już go nie kocha. Toteż miłość małżeńska oddaje ducha z ostatnią sceną, jaką kobieta robi swemu mężowi.

Pewnik

Z chwilą, gdy żona przestaje czynić wymówki swemu mężowi, Minotaur272 siedzi w fotelu przy kominku sypialni i uderza końcem laseczki po swoich lakierowanych bucikach.