Tym kartom, które myśl twa wdziękiem stroi,
Odblask mej duszy smętnej nie przystoi,
Stojącej u zwątpień progu;
Kobiecie trzeba mówić o miłości,
O balach świetnych, o szczęściu, radości,
A nawet nieco o Bogu...
Czyż nie szyderstwem trudnym do pojęcia
Rzec do mnie, zwątpień i bólów dziecięcia:
„Nakreśl nam szczęścia obrazy!”
Czyliż ślepcowi się o słońca błysku