— To czarujące — rzekła pani de La Baudraye do matki.

Mieszkańcy Sancerre otwierali oczy na pół łokcia.

— Niech pan czyta, błagamy — rzekła pani de La Baudraye.

Lousteau czytał dalej.

216 Olimpia

— Klucz...

— Czyżbyś go zgubił?

— Jest w gaiku...

— Pędźmy.

— Czyżby go wziął kardynał?...