Albo Tajemnice Rzymu 229

zatopionego w myślach i wstąpmy wraz z księciem w komnaty pałacu.

— Jeszcze jedna winietka, amorek na ślimaku. Następnie, 230 strona jest czysta — rzekł dziennikarz. — Oto jeszcze dwie dalsze strony zajęte tym nagłówkiem tak rozkosznym do nakreślenia, kiedy się ma to szczęsne nieszczęście, aby pisać romanse: Zakończenie!

Zakończenie

Nigdy jeszcze księżna nie była tak piękna; wyszła z kąpieli ubrana jak bogini i widząc Adolfa ułożonego rozkosznie na stosach poduszek, rzekła:

234 Olimpia

— Jesteś bardzo piękny.

— A ty, Olimpio!

— Kochasz mnie zawsze?

— Coraz lepiej...