I serca cichym fiołkom nie powyżerały,
Nie strąca, ale wznosi, i tworzy szczęśliwe!
Co podłe, to jak furia z łańcuchów piekielnych
Wyzwolona, się rzuca na wszystko, co święte,
Lecz jak depcze, jej imię zdeptane, przeklęte,
Zgnije w dole wzgardzone przez samych śmiertelnych!
Pieśń I, 1 (Maecenas atavis, edite regibus...)
Do Mecenasa
O ty, którego niegdyś królami były przodki,
Mecenasie203, mój skarbie, mój opiekunie słodki!