tyle wierszy za jednym zamachem? Kto równie nadobnie
tańczy jak ja? Niech się schowa Hermogen506! Jam w śpiewie Seireną507!”.
Tu mi udało się wścibić pytanie: „Masz matkę ubogą
lub krewniaków na swojej opiece?” „Nie! Nie mam nikogo!
Wszystkich złożyłem do grobu”. „Szczęśliwi!... Jam został ci jeno...
Dobij i mnie, boć na mnie okrutny taki los czyha,
który w dzieciństwie mi z urny wytrzęsła stara wróżycha:
»Jego nie zgładzi trucizna ni wrogów włócznia żelazna,
grypa ni starcza podagra508, ni ból, co wykręci mu tułów;
jego dobije gaduła... więc niech się wystrzega gadułów,