Co na słówka poluje, gdyby na motyle,
Temu zbędzie na sile i źródle natchnienia,
Ten zapału nie wzbudzi i krótkie trwa chwile!
Kto zaś zniósł swych rusztowań wielkie przedsięwzięcia,
Ten staje się odętym i godnym śmieszności,
Silny wolą, a myślą słabszy od dziecięcia,
Własne oczy zawiązał przepaską piękności!
Boć w sztuce, miły bracie, przed wszemi rzeczami
Wielki cel masz małymi osiągnąć środkami,
Który zaś się ulęknie walk umysłu burzy,