Podle pełza z robactwem w swych myśli podróży,

Nie dopełznie do celu, bojąc się nagany

I w drodze zginie marnie jak liść rozdeptany!

Krytyka, o pieśniarzu! Przyjaciółka twoja

Coć154 stroić młodą lutnię życzliwie pomaga,

Słowa jej wierne płyną z bezstronności zdroja,

Na nią pieśnią odpowiedz, gdy cię słusznie smaga.

Lecz jeśli nie bezstronna, nie jak rówiennica

Podaje dłoń przyjazną i w drogę ośmiela,

Pluń jej w oczy! I wyszydź, boć jest zazdrośnica,