Pieśń II, 20 (Non usitata nec tenui ferar...)
Do Mecenasa1
Niezwykłym i nie leda2 piórem opatrzony
Polecę precz, poeta, ze dwojej3 złożony
Natury: ani ja już przebywać na ziemi
Więcej będę, a więtszy nad zazdrość, ludnemi
Miasty wzgardzę. On, w równym szcześciu urodzony,
On ja, jako mię zowiesz, wielce ulubiony
Mój Myszkowski4, nie umrę ani mię czarnemi
Styks5 niewesoła zamknie odnogami swemi.