Już mi skóra chropawa padnie6 na goleni,
Już mi w ptaka białego wierzch sie głowy mieni;
Po palcach wszędy nowe piórka sie puszczają,
A z ramion sążeniste skrzydła wyrastają.
Terazże nad Ikara7 prędszy przeważnego8
Puste brzegi nawiedzę Bosfora hucznego9
I Syrty Cyrenejskie10, Muzom poświęcony
Ptak, i pola zabiegłe11 za zimne Tryjony12.
O mnie Moskwa i będą wiedzieć Tatarowie,
I róznego mieszkańcy świata Anglikowie,