Pieśń II, 20 (Non usitata nec tenui ferar...)

Do Mecenasa1

Niezwyczajnymi, niewątłymi pióry

Piewca dwoisty, przez płynne lazury

Lecę nad grody, nad zawiść nikczemną

Wzbity — a ziemia ucieka przede mną.

Mnie, zrodzonego z ojca krwi ubogiej,

Mnie, co kochanym nazywa mój drogi

Mecenas — mnie śmierć nie zgładzi na wieki,

Ni od stygowej2 odepchną mię3 rzeki.