głowy, której by wyleczyć trzy Anticyry119 nie mogły,

nie powierzył golarni cnego Licyna. O, głupiec

ze mnie, że w czasie wiosennym żółć mą przeczyszczam corocznie120!

Nikt by zaiste piękniejszych wierszy nie pisał, lecz nie mam

takich zdolności, osełki spełniać więc będę zadanie,

która, choć sama nie siecze, kosę wyostrzyć potrafi.

Sam nic nie pisząc, poetów służby, urzędu wyuczę,

skarby gdzie znajdą, co wieszczów żywi i kształci, co mogą,

czego nie mogą i dokąd talent lub obłęd zawiedzie...

Myśleć porządnie jest źródłem oraz zasadą dobrego