Ty ich ojcze! Ich twórco, płacz pierwej nad nimi
Tajemnicy geniuszu, łzami dziecinnymi
Lub nad nimi sam z sobą pierw się uśmiej szczerze!
A gdy krzyk zapału zabrzmi wkoło ciebie,
Lub wieńce wawrzynowe lecą na twe skronie,
Ty milczysz wtedy, twórco, bo ty już u siebie
Czułeś dawniej, co oni teraz czują w łonie,
Tylko się łza tajemna w twym oku zakręci,
Bo poznasz jak daleko tym ludziom zapału
Chwilowego, do twego bóstwa ideału