W sobie trzeba świat stworzyć i własne mieć skrzydła,

Być nadziemskim, by posiąść nadziemskie mamidła!

Trzeba iskrą młodzieńczą najsilniejszej wiary

Wśród ciemności rozniecić miłości pożary

I strunami arf39 cichych trącić o te serca,

Których myśl zamordowałby tyran, szyderca,

A choć czasem tak smutno i tak łzawo w tobie

Jak w tej arfie, co wisi samotna grobie,

Gdy wicher nią uderza spróchniałe krzyże,

Gdy jej struny trącają skrzydłem nietoperze,