I czuł w zachwycie, jak opada szata
Z wolna i stromo, o, lśniąca Naturo!
Czy słyszysz, przyjacielu? Nie zapragnę
Na wszystkie strony rozsyłać heroldów,
By wykrzyczeli twe imię na wiatry,
Jak kiedy króle mrą: umierający
Swym spadkobiercom zostawiają diadem,
Pogłos imienia na mogiły płycie.
Tyś nadto wielki był czarodziej, twoja
Widzialność porzuciła nas, a przecie