Drobne zmrużenie powiek, jeden oddech

Świadczyły, że istnieją, parujące,

Z prałona ziemi ciepłej wyszarpane

I ludzkie! Oczy zawrzyjcie, wspomnijcie!

Spójrzcie na cielska krwiste, gdzie w zakątku

Źrenicy nikła kołace się dusza,

Lub dusze, które kości zbudowały,

Jako skorupę szklaną, wokół siebie,

Aby się schronić: pospolici ludzie,

I ludzie mroczni, i władcy, i błazny,