Tam, gdzie cię oko moje nie ogląda,

Ty, niezniszczalny, krążysz i do sępa

Upodobniony, dzierżysz w szponach lustro,

Które blask miota biały, bardziej widny

Od błysku gwiazd najbielszych: tego światła

Odtąd na zawsze zostałeś zwiastunem.

Tak spamiętamy ciebie, kołującym

I niezniszczalnym: duchem, którym byłeś!

O, głosie! Duszo! Lotu próbująca!

Przypisy: