Przesłanie

Wreszcie zadumą pojąłem, iż z dni

Najpiękniejszymi te się godzi nazwać,

Gdy, przed oczami krajobraz, gadając,

Przemienialiśmy w kraj duszy; gdy wzgórzem

Ku cieniom stąpaliśmy w mroki gaju,

Co nas okolił, jakoby przed wiekiem

Przeżyty ongi; kiedy na polanach,

Na łęgach cichych sen, dyszący życiem,

Istot, przenigdy niemarzonych, nawet